USS "West
Virginia" osiadła na dnie bazy Pearl Harbor |
W
dniu ataku na Pearl Harbor, USS "West Virginia"
stała przy kei F-6 przycumowana prawą burtą do USS "Tennesse". Pancernik
otrzymał w krótkim czasie 9 trafień torpedami. Na szczęście aż siedem z nich
rozerwało się w zetknięciu z 343 mm pancerzem burtowym. Ograniczyło to rozmiar
zniszczeń i prawdopodobnie zaoszczędziło "West Virginii" podzielenia losu
"Oklahomy" (okręt ten wywrócił się dnem do góry). Pomimo to uszkodzenia były
bardzo poważne. Liczne eksplozje wgniotły pancerz dookoła epicentrum na 20 cm do
wnętrza kadłuba rozrywając jednocześnie poszycie kadłuba pod nim. Jedna z torped
urwała ster. Najgorsza w skutkach była torpeda nr 6, która eksplodowała tuż za
pomostem bojowym, w rejonie zniszczonym już torpedą nr 4. Jakby nie dość tego,
ostatnia torpeda trafiła dokładnie w miejsce detonacji dwóch wyżej wymienionych.
Poza torpedami pancernik otrzymał dwa trafienia ciężkimi bombami 800 kg.
Pierwsza przewierciła się przez dwa lekkie pokłady pomostu bojowego i rozerwała
się w okolicy lewoburtowych kazamat mieszczących armaty kal. 127 mm. Nastąpił
wybuch magazynów amunicji podręcznej (do natychmiastowego użytku). Miało to
miejsce nad zdemolowanym już trzema torpedami fragmentem kadłuba, powiększając
tylko spustoszenie w tym rejonie. Druga bomba uderzyła w dach wieży C, częściowo
go przebijając, lecz nie eksplodując. Zniszczeniu uległa jedna z armat wieży
oraz znajdująca się na niej katapulta wraz z samolotem Vought OS2U Kingfisher.
Dodatkowo w pancernik uderzyło pięć bomb zapalającymi o masie 250 kg. Nie
spowodowały one większych szkód, ale wywołane ich detonacjami pożary utrudniały
pracę grupom przeciwawaryjnym. Na pokładach "West Virginii" rozpętało się
piekło. Wkrótce z powodu wysokiej temperatury eksplodowały zbiorniki paliwa
lotniczego dla samolotów rozpoznawczych.
Efekt trafień
japońskich torped i bomb w USS "West Virginia" |
Opisane
powyżej wydarzenia trwały krócej niż 10 minut, zatem zaskoczona załoga miała
niewiele czasu na podjęcie jakiejkolwiek obrony przeciwawaryjnej. Na szczęcie
jeden z oficerów na własną rękę rozkazał zalewać przeciwległe grodzie. Było
jednak za późno by uratować nieprzygotowany do walki okręt i po kilkunastu
minutach "West Virginia" osiadła na dnie z kilkustopniowym przechyłem na lewą
burtę. Na jej pokładach zginęło 103 marynarzy, dwóch oficerów (w tym dowódca
okrętu kmdr M. Bennion). Jakby nie dość tego, poważnie uszkodzony pancernik
został otoczony przez płonącą ropę z rozbitej "Arizony".
Wysoka temperatura uniemożliwiła prowadzenie akcji grupom przeciwawaryjnym i
wydano rozkaz opuszczenia okrętu.
Operacja
podnoszenia z dna "West Virginii" była niezwykle trudna i kosztowna. Wokół wyrw
wybudowano drewniane koferdamy, które następnie wypełniono betonem. Dopiero 17
maja 1942 r. USS "West Virginia" odzyskała pływalność. Następnie wprowadzona
została do suchego doku, gdzie dynamitem odstrzelono łaty i koferdamy. Prace nad
naprawą kadłuba i przywróceniem sprawności siłowni trwały rok. Po ich
zakończeniu 7 maja 1943 r. pancernik o własnych siłach udał się do stoczni Puget
Sound w Bremerton na wielką modernizację (patrz USS "Tennessee"). Przebudowany
okręt powrócił do służby dopiero 4 czerwca 1944 r.
Podniesiona z
dna "West Virginia" wprowadzana do suchego doku |
Pierwszą
akcją bojową pancernika był ostrzał Kaviengu (Nowa Irlandia) 20 marca 1944 r.
Wspólnie z USS "New Mexico" zbombardował port i fortyfikacje, niszcząc je.
Następnie wraz z USS "California" liniowiec przybył do zatoki Leyte. Jego
zadaniem była osłona amerykańskich sił desantowych podczas II Bitwy na Morzu
Filipińskim 17.10.1944 r. Okręt wchodził w skład dywizjonu 6 pancerników pod
dowództwem kontradm. Jesse B. Oldendorfa. Wraz z nimi bombardował japońskie
pozycje na brzegu i wspierał lądujące oddziały inwazyjne. W nocy 24/25
października strzegąc cieśniny Surigao, zespół ten został zaatakowany przez
japońskie okręty (m.in. okręty liniowe "Yamashiro" i "Foso"). Bitwa zakończyła
się pogromem jednostek japońskich (patrz USS "Tennessee").
Pancernik "West Virginia" walnie przyczyniał się do unicestwienia IJN "Yamashiro".
W
lutym 1945 r. okręt wziął udział w operacji
desantowej na Iwo-Jima. Podczas bombardowania brzegów Okinawy (01.04.1945 r.)
pancernik został trafiony przez kamikaze. Samobójczy samolot wbił się w pomost
bojowy po lewej burcie, zabijając czterech ludzi i raniąc siedmiu. Niesiona
przez maszynę bomba wpadła do kuchni okrętowej, jednak nie wybuchła. Uszkodzenia
były bardzo niewielkie i okręt pozostał na pozycji. Pech jednak nadal
prześladował "West Virginię". Dwa miesiące później (16.06.1945 r) kierujący
długodystansowym ogniem artylerii samolot pokładowy Vought OS2U Kingfisher
został zestrzelony przez japończyków. Obu pilotom wprawdzie udało się wylądować
na spadochronach, jednak uczynili to wprost na pozycje japońskich sił obrony
wyspy. Pomimo ofiarnej i bohaterskiej akcji ratunkowej z udziałem lotnictwa
pokładowego z lotniskowców, łodzi okrętowych, pontonów i huraganowego ognia z
pancernika, obaj piloci zostali brutalnie zamordowani przez japończyków...
Po
zdobyciu Okinawy, USS "West Virginia" przeszła przegląd. Następnie pancernik
udał się do Japonii by przyjąć jej bezwarunkową kapitulację (31.08.1945 r).
Okręt liniowy "West Virginia" był pierwszą jednostką floty USA, która weszła na
wody Zatoki Tokijskiej.
Zmodernizowany
pancernik USS "West Virginia" |
Po
zakończeniu działań wojennych pancernik wziął udział w operacji "Magic Carpet",
podczas której wykonał cztery rejsy z Pearl Harbor na kontynent, transportując
żołnierzy powracających z wojny. W styczniu 1947 r. okręt przeniesiono do
rezerwy i zakonserwowano. Dopiero 01.03.1957 r. USS "West Virginia" została
skreślona z listy floty i 17 sierpnia sprzedano ją na złom firmie Union Minerals
& Alloy Co. z Nowego Jorku. Rozebrano ją w Seattle. Wyrok wykonała firma Todd
Shipyard w 1961 r.